środa, 2 sierpnia 2017

Luftschutzdeckungsgraben 28

Plac Biskupi (Seebenwirth Gasse) na planie Krakowa z 1942 roku.
 
Przy okazji rozbudowy sieci ciepłowniczej w Krakowie, odkryto w ostatnim tygodniu pozostałości niemieckiej "krytej szczeliny przeciwlotniczej" (Luftschutzdeckungsgraben) nr 28 z 1944 roku, położonej na Placu Biskupim (za okupacji: Seebenwirth Gasse). Obiekt wykonano z niezbrojonego betonu, w technologii monolitycznej. Korytarze posiadały przekrój o pionowych ścianach, grubości 30cm, nakrytych kolebkowym sklepieniem. Schron posiadał dwa wejścia o typowym układzie (ze schodami i pochylnią) oraz trzy wyjścia awaryjne. Stan zachowania obiektu wskazuje iż w okresie powojennym, zniesiono nasyp osłonowy wraz z warstwą detonacyjną oraz dokonano rozbiórki sklepień.

poniedziałek, 17 lipca 2017

Fort nr 52a „Jugowice” - złe złego początki.



 
Fort nr 52a "Jugowice" - stropodach. Swobodne podejście do rekonstrukcji kształtu kołpaków osłaniających wieże pancerne dało efekt karykatury. Fot. autor.
Przeprowadzony w 2011 roku konkurs na koncepcję architektoniczną Muzeum Ruchu Harcerskiego, w krakowskim forcie nr 52a „Jugowice” (obecnie używana jest często jego błędna, powojenna nazwa: „Łapianka”), odbywał się w otoczce propagandowych haseł „ożywienia” zaniedbanego zabytku. Realizacja inwestycji jest dopiero na półmetku a już widoczna jest gołym okiem niska jakość prowadzonych prac. Sytuacja ta skłania do przypomnienia o początkach inwestycji, które rzucały światło na stosunek inwestora (Miasto Kraków poprzez Zarząd Budynków Komunalnych) do jakości zamawianego projektu. Poniżej przedstawiam jak w trzech krokach stworzono warunki do planowej dewastacji historycznego obiektu.

niedziela, 4 czerwca 2017

Konstrukcje przeszkodowych murów oporowych fosy w poligonalnych dziełach obronnych Twierdzy Kraków.


Metody wykonywania wyłomu w murze skarpowym za pomocą podcinania (dwa obrazy od góry) oraz równomiernego ostrzału (obraz dolny). W pierwszym przypadku, następuje gwałtowne zawalenie się muru, pociągające za sobą masy ziemne wału, co prowadzi do uformowania się, zdatnej do prowadzenia szturmu, pochylni.


 Od czasów nowożytnych do pojawienia się artylerii gwintowanej (pod koniec lat 50-tych XIX wieku), mur oporowy skarpy fosy stanowił najczęściej stosowaną przeszkodę przeciwszturmową w dziełach obronnych wykonywanych w standardzie stałym, posiadających fosę suchą. Przy wysokości, oscylującej zwykle pomiędzy 7 a 9 metrów, próba jego pokonania za pomocą drabin, pod ogniem stanowisk flankujących (barki bastionów, kaponiery) była uznawana za skazaną na niepowodzenie. Teoria walki fortecznej zalecała zatem wykonanie szturmu przez fosę dopiero po wykonaniu wyłomu w murze, co realizowano najczęściej za pomocą ognia artyleryjskiego (tzw. wyłomowego) lub rzadziej podminowania. O ile dzieło posiadało skarpę fosy dobrze osłoniętą przedstokiem, ogień wyłomowy, prowadzony na maksymalnym skutecznym dystansie (dla ciężkich dział gładkolufowych o lufach z brązu ok. 600 m), był mało skuteczny - wymagał trudnego do zaakceptowania zużycia amunicji. Z tego względu zalecano i praktykowano wykonywanie wyłomu przez baterie założone na skraju fosy, a zatem w bezpośredniej bliskości stanowisk ogniowych obrońcy (kilkadziesiąt metrów). W praktyce oznaczało to konieczność wcześniejszego wykonania regularnego ataku inżynieryjno-saperskiego przy użyciu przykopów.